„Kochany Klumberg”. Estoński medalista olimpijski i trener Janusza Kusocińskiego

0
964
Aleksander Klumberg (po lewej) rozmawia z Januszem Kusocińskim (po prawej). 1932 r. Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Polsko-estońskie kontakty sportowe mają długą tradycję, jednak obejmują one przede wszystkim bezpośrednią dwustronną, jak i wielostronną rywalizację na boiskach, strzelnicach, torach i bieżniach. Przykład Aleksandra Klumberga, trenera Janusza Kusocińskiego i Haliny Konopackiej, pokazuje, że sport to nie tylko rywalizacja, ale także współpraca, która przynosi sukcesy i najwyższe laury.

Współczesne polsko-estońskie kontakty sportowe, oprócz rywalizacji między reprezentantami obu krajów, obejmują grę Estońskich sportowców – zwłaszcza w piłce nożnej, ale też siatkówce i koszykówce – w polskich drużynach. Ciekawym przykładem niedawnych kontaktów sportowych były treningi (i starty) polskiej biegaczki narciarskiej Justyny Kowalczyk, która w jednej z rozmów w 2012 roku powiedziała, że „Pomału zrobiła się ze mnie taka pół-Estonka. Pracuję z dwoma serwismenami z tego kraju, estońska firma mnie ubiera”. Najważniejszym przykładem współpracy sportowej między Estonią a Polską jest jednak historia sukcesów estońskiego trenera Aleksandra Klumberga i polskiego lekkoatlety Janusza Kusocińskiego.

Estoński medalista olimpijski

Aleksander Klumberg, sportowiec, trener i działacz sportowy, urodził się 17 kwietnia 1899 roku w Tallinnie. W latach 1908-1917 uczył się w szkole prywatnej. Od 1935 roku używał nazwiska Kolmpere[1].

Aleksander Klumberg, 1927 r. Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Aleksander Klumberg, nazywany Leksem, zanim rozpoczął karierę trenerską, był lekkoatletą. Swoją przygodę ze sportem rozpoczął w wieku 12 lat, w wieku lat 15 został zawodnikiem klubu Kalev. W 1916 roku został mistrzem Rosji w trójskoku, a w skoku w dal został srebrnym medalistą. Największe sukcesy sportowe osiągnął w latach 20., już jako reprezentant niepodległej Estonii.

Jak pisze w Raimo Pullat w książce Od Wersalu do Westerplatte. Stosunki estońsko-polskie w okresie międzywojennym, Klumberg był najwybitniejszą postacią wśród międzywojennych lekkoatletów estońskich. Jego sława wykraczała daleko poza granice kraju, autor książki podaje, że „Prasa europejska nazywała go największym sportowcem i królem lekkoatletów”[2].

Estonia w swojej historii miała szczęście do dziesięcioboistów. Wiele osób pamięta występy Erkiego Noola, złotego medalisty olimpijskiego z Sydney (2000 r.), medalisty mistrzostw świata (srebro w Edmonton w 2001 r.) i medalisty mistrzostw Europy (złoto w Budapeszcie w 1998 r. i srebro w Monachium w 2002 r.), rekordzisty Estonii w dziesięcioboju oraz wielokrotnego mistrza Estonii w wielu różnych dyscyplinach. Warto także wspomnieć o Heino Lippie, który ze względu na okupację sowiecką pozbawiony został możliwości startów na olimpiadach, a także o Reinie Aunie, który na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 1964 roku zdobył srebrny medal. To jednak Klumberg uważany jest za prekursora dziesięcioboju w Estonii i na świecie. Klumberg dwukrotnie ustanawiał rekord świata w dziesięcioboju – w 1920 roku (w Tallinnie) i w 1922 roku (w Helsinkach), jednak ponieważ Estonia w momencie ustanawiania pierwszego rekordu nie była jeszcze członkiem Międzynarodowego Związku Lekkiej Atletyki, zapisany został dopiero drugi rekord.

Klumberg jako zawodnik odnosił sukcesy na Igrzyskach Olimpijskich w Antwerpii w 1920 roku (5. miejsce w rzucie oszczepem; 8. miejsce w dziesięcioboju), a cztery lata później na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu wywalczył w dziesięcioboju brązowy medal. Do osiągnięć Klumberga należy także dodać brązowy medal w dziesięcioboju i rzucie oszczepem na mistrzostwach w Göteborgu w 1923 roku. Był liderem światowego rankingu w rzucie oszczepem (1922, 1923) oraz zajmował wysokie pozycje w światowych i europejskich rankingach w rzucie oszczepem, trójskoku, skoku w dal, w pchnięciu kulą i w rzucie dyskiem. Był 48-krotnym mistrzem Estonii w 11 różnych dyscyplinach lekkoatletycznych oraz 3-krotnym mistrzem Estonii w bandy. W czasie swojej kariery sportowej Klumberg ustanowił 23 rekordy Estonii i zdobył łącznie 370 nagród.

Aleksander Klumberg, równolegle ze startami w zawodach sportowych, rozpoczął karierę jako trener i działacz sportowy. W latach 1919-1920, a więc jeszcze w czasie estońskiej wojny niepodległościowej, w której dobrowolnie uczestniczył, oprócz własnych przygotowań do Igrzysk Olimpijskich, prowadził instruktaż dla kandydatów olimpijskich zaproszonych na 10-miesięczny kurs sportowy dla wojskowych. W latach 1921-1924 pracował w tallińskim klubie sportowym Kalev, następnie do 1926 roku był instruktorem lekkiej atletyki w wojskowych ośrodkach szkoleniowych, w 1927 roku był nauczycielem wychowania fizycznego w szkole policyjnej.

Praca w Polsce

Polski rozdział w karierze trenerskiej Klumberga rozpoczął się w 1927 roku. W swojej książce Pullat przytacza wspomnienia córki Klumberga, Ingrid Herty Hirve (1925-2011): „Ojciec rozpoczął pracę trenera w Polsce we wrześniu 1927 roku. Najpierw pojechał sam, myśmy z mamą pojechały trochę później, gdy ojciec znalazł już mieszkanie. Na początku zamieszkaliśmy w mieszkaniu pewnego oficera w Warszawie. W 1928 roku byliśmy przez pewien czas w Białymstoku, ojciec prowadził tam kursy. W 1929 roku wróciliśmy znów do stolicy. Przez jakiś czas mieszkaliśmy także w Krakowie, Łodzi, Wilnie, Poznaniu i Katowicach”[3].

Umowa o pracę pomiędzy Aleksandrem Klumbergiem a Zarządem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na lata 1927-1929. Zdjęcie pochodzi z książki Raimo Pullata „Od Wersalu do Westerplatte. Stosunki estońsko-polskie w okresie międzywojennym”. Ze zbiorów Ingrid Hirve.

Aleksander Klumberg podpisał z Zarządem Polskiego Związku Lekkoatletycznego umowę o pracę na dwa lata, a jako datę rozpoczęcia obowiązków trenerskich wpisano 15 września 1927 roku. Trener zobowiązany był do przepracowania 46 godzin tygodniowo, za co otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 1600 złotych. Klumberg został głównym trenerem kadry lekkoatletycznej, a następnie został głównym trenerem polskiej olimpijskiej kadry lekkoatletycznej.

Janusz Kusociński we wspomnieniach Od palanta do Olimpiady. Moje wspomnienia sportowe, tak pisał o początkach współpracy z estońskim trenerem: „Klumberg imponował mi. Był przecież mistrzem świata. Nie wiedziałem, jak z nim mówić. Ale rychło się przekonałem, że as nad asy jest miłym towarzyszem, pełnym prostoty, pozbawionym krzty zawiści, życzliwym dla początkujących sportowców. Najzabawniejsze było to, że nasz trener, który powinien był w pierwszym rzędzie dawać przykład wstrzemięźliwym życiem, lubił zaglądnąć do butelki i przepadał za gorzką z kropelkami, która ponoć jest trucizną…”[4].

Wspomnienia Kusocińskiego pokazują jak wielkim autorytetem cieszył się wówczas Klumberg, ale także wiele mówią o osobowości trenera z Estonii. To na co zwracają uwagę wspomnienia Kusocińskiego, to innowacyjne na owe czasy metody treningowe Estończyka.

Trening „fiński”

Zatrudnienie obcokrajowca przez Polski Związek Lekkoatletyczny wniosło do polskiego sportu nową myśl szkoleniową. To co dziś wydaje się standardem, wówczas było novum. Klumberg w planach opracowywanych dla Kusocińskiego stosował trening interwałowy, gimnastykę, masaże. Estoński trener nazywał swój trening „fińskim”, co nie może dziwić – w okresie międzywojennym Finowie stanowili elitę biegaczy.

Ze wspomnień Kusocińskiego wynika, że jego estoński trener był człowiekiem mocno zapracowanym, z wieloma zajęciami i podopiecznymi. Kusociński nie zdołał uzyskać kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie w Amsterdamie (1928), natomiast Klumberg, miał tam udać się z polską reprezentacją. Klumberg zanim udał się w podróż przygotował Kusocińskiemu plan treningowy i wręczając go powiedział (łamaną polszczyzną): „Panie Januszek, masz pan tu trening »fiński«. Jeżeli pan chcesz być w przyszłości czymś, musi pan wypełnić to wszystko, co tu jest podane”[5].

Janusz Kusociński podczas Międzynarodowych lekkoatletycznych mistrzostw Warszawy na Stadionie Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. 1933 r. Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Klumberg z Amsterdamu wrócił jako trener złotej medalistki olimpijskiej – Haliny Konopackiej. Kusociński natomiast zrealizował trening „fiński”, który według niego przeznaczony był dla maszyn i powinien nazywać się raczej „końskim”. Na czym polegał trening Klumberga przepisany Kusocińskiemu? Gimnastyka poranna – przynajmniej godzina („całe ciało bez przyrządów a także z przyrządami (przysiady, wywroty itd.)”[6]), później pół godziny jazdy na rowerze, po południu treningi po bieżni, interwałowe sumarycznie do 3,5 kilometra (1500 metrów, dwa razy 400 metrów, 1000 metrów albo dwa razy po 1000 metrów, dwa razy 400 metrów i 800 metrów). Kusociński odbywał treningi biegowe na warszawskiej Agrykoli. Do tego masaże.

Klumberg zwracał także uwagę na detale – krok, ruchy rękami, postawę ciała i inne szczegóły – których doszlifowanie musiało późnej zapewnić wielkie sukcesy sportowe. „Uwagi płynęły z troskliwości i z serca” a Kusociński zaskakiwał swojego trenera i postępami w treningach, i coraz lepszymi wynikami w zawodach. Zwycięstwa Kusocińskiego dla Klumberga były nie tylko okazją do radości, ale także do zwrócenia uwagi na wymienione wyżej detale i motywowania do dalszej pracy: „Nie znaczy to jednak, żeby pan osiadł na laurach swego zwycięstwa. Musi pan pracować teraz właśnie może daleko więcej, niż poprzednio. Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na styl i krok. Pracuje pan rękami anormlanie, co sprawia wrażenie nieestetyczne i niepotrzebnie pana męczy. Następnie zwrócić trzeba koniecznie uwagę na wydłużenie kroku, gdyż jest on u pana stosunkowo za mały. Przeciętnie musi on wynosić około dwu metrów, a nie, jak dotychczas 1 metr 80 centymetrów”[7].

Treningi Klumberga przynosiły efekty, co tylko podnosiło autorytet trenera w oczach Kusocińskiego i zaufanie zawodnika do stosowanych metod. Kusy pracował i nad wytrzymałością, i nad techniką, i nad stylem biegania. Klumberg zwracał uwagę także na strategię: „Największy i najlepszy biegacz musi w każdym biegu obrać dobrą dla siebie taktykę, nie lekceważyć choćby najsłabszego przeciwnika i pamiętać, że bieg wygrywa się nie w pierwszych trzech okrążeniach, ale w ostatnich 200 metrach przed metą”[8].

Polsko-estońskie sukcesy

Współpraca z Klumbergiem przyniosła Kusocińskiemu największe sukcesy. Największe sukcesy polskiego legendarnego sportowca przypadają na początek lat 30. Kusociński m.in. bił rekordy świata w biegach (3000 metrów, 4 mile), ustanowił 25 rekordów Polski w biegach na różnych dystansach, wielokrotne zdobywał mistrzostwo Polski w biegach na różnych dystansach, 2. miejsce w biegu na 5000 metrów i 5. miejsce w biegu na 1500 metrów na Mistrzostwach Europy w 1934 r.

Kusociński wspominając rezultaty obozu przygotowawczego w Poznaniu w 1932 roku napisał: „Pracowaliśmy wszyscy pod wytrawnym okiem Klumberga, który całą swoją wszechstronną wiedzę sportową starał się zużytkować, aby nam w każdym drobiazgu pomagać. Nic więc dziwnego, że jeśli były rezultaty po tym obozie, to w pierwszym rzędzie należą się podziękowania Klumbergowi”[9] i dalej zachwalał pracę Klumberga: „Sumienna praca Klumberga już po kilkunastu dniach wydała owoce” (…) „Czułem się doskonale i wszystkie treningi regulowane wprawnym okiem Klumberga dawały mi rękojmię, że mogę mieć szanse na tegorocznej Olimpiadzie”[10].

Praca Aleksandra Klumberga przyniosła dwa wielkie sukcesy. W 1928 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie złoto w rzucie dyskiem zdobyła Halina Konopacka. Cztery lata później, na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles, na najwyższym stopniu podium stanął Janusz Kusociński. Legendarny polski lekkoatleta zwyciężył w biegu na 10 000 metrów.

Złoty medal olimpijski Kusocińskiego był ukoronowaniem „fińskich” treningów i pracy włożonej zarówno przez zawodnika, jak i trenera.

Aleksander Klumberg (po lewej) rozmawia z Januszem Kusocińskim (po prawej). Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles, 1932 r. Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

„Kochany Klumberg”

Jak podaje Pullat, Klumberg osiągnął nie tylko sukcesy sportowe, ale także ogromną popularność w Polsce. Leks cieszył się także wielką sympatią Kusocińskiego.

Z przytoczonych wcześniej cytatów trudno nie odczuć wielkiego autorytetu i zaufania pokładanego w trenerze przez Kusocińskiego. Jak wspomina biegacz, „dla mnie wyrocznią był jeden tylko Klumberg, a on wszak układał mi jak najlepsze, najświetniejsze horoskopy na przyszłość”[11], jednak ów horoskopy podparte były profesjonalnym podejściem do obowiązków trenerskich i szeroką wiedzą. Warto przytoczyć jeszcze jedno wspomnienie Kusocińskiego, już z Los Angeles, które pokazuje jak wiele polski zawodnik zawdzięczał właściwym decyzjom swojego trenera: „Mój najlepszy przyjaciel Klumberg poradził mi założyć pantofle fińskie, specjalnie przystosowane do bieżni twardych, z krótkimi i cienkimi kolcami”[12].

Klumberg był nie tylko najważniejszym i zarazem jedynym trenerem Kusocińskiego, ale także jego nauczycielem, masażystą i powiernikiem. Czytając wspomnienia Kusego, trudno nie odnieść wrażenia, że polskie zawodnik obdarzył Klumberga nie tylko zawodowym zaufaniem, ale także ogromną sympatią i przyjaźnią. Na kolejnych stronach swoich wspomnień Kusociński podkreśla profesjonalizm trenera: „pod wytrawnym okiem”, „sumienna praca”; swoją sympatię do niego „przyjaciel”, „kochany”, „uwagi z troski i z serca” oraz opisuje osobowość Estończyka „pełny prostoty, pozbawiony krzty zawiści, życzliwy”.

Po powrocie do ojczyzny

Aleksander Klumberg, 1927 r. Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Klumberg zakończył pracę w Polsce w 1932 roku. Estoński trener po powrocie do ojczyzny dalej kontynuował pracę trenerską, jako autor i współautor wydał szereg podręczników treningu sportowego. Klumberg na kolejną Olimpiadę (Berlin 1936) udał się jako trener estońskiej drużyny lekkoatletycznej. W latach 1932-1935 pracował w rządowym Funduszu Wychowania Fizycznego, następnie do 1940 roku jako inspektor w Estońskim Centralnym Związku Sportowym. W latach 1942-1944 pracował jako instruktor wychowania fizycznego w centrum szkoleniowym policji.

Wybuch II wojny światowej zwiastował tragedie zarówno zawodnika, jak i jego trenera. W marcu 1940 roku Janusz Kusociński został aresztowany przez Gestapo, a w czerwcu rozstrzelany w pobliżu Palmir w Puszczy Kampinoskiej, gdzie dziś znajduje się jego symboliczny grób. Klumberg chociaż wojnę przeżył, to w 1944 roku został aresztowany i zesłany – w latach 1945-1955 trafił do łagru w Mordwińskiej ASRR i następnie w 1955 roku w Kraju Krasnojarskim. Klumberg wrócił z zesłania w 1956 roku, jednak ze względu na zrujnowane zdrowie zmarł dwa lata później.

Córka Aleksandra Klumberga, Ingrid Hirve, we wspomnieniach o ojcu powiedziała, że „Był on fantastycznym człowiekiem, był fantastycznym ojcem. (…) Podchodził do sportu z entuzjazmem, sport był dla niego jak misja życiowa”[13].

Aleksander Klumberg (Kolmpere) zmarł 10 lutego 1958 roku w Tallinnie. Został pochowany na cmentarzu Rahumäe w Tallinnie.


Artykuł powstał w ramach projektu „Eestlased ja Eesti kultuur Poolas” („Estończycy i estońska kultura w Polsce”), dla którego Fundacja Bałtycka we współpracy z portalem Eesti.pl uzyskała dofinansowanie z programu grantowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Estońskiej „Väliseesti ajalehtedele suunatud toetusprogramm 2020. aastal”  („Program wsparcia skierowany do estońskich czasopism zagranicznych w 2020 roku”) zarządzanego przez SA Kodanikuühiskonna Sihtkapital („Fundacja Społeczeństwa Obywatelskiego”).

Bibliografia:

  • Janusz Kusociński, Od palanta do Olimpiady. Moje wspomnienia sportowe, Wyd. Miles 2020. Wydanie oryginalne: Mazowiecka Spółka Wydawnicza, 1933.
  • Raimo Pullat, Od Wersalu do Westerplatte. Stosunki estońsko-polskie w okresie międzywojennym, Kraków 2003
  • „Aleksander Klumberg”, Eesti spordi biograafilise leksikoni, esbl.ee/biograafia/Aleksander_Klumberg

Przypisy:

[1] Kolmpere znaczy „trzy rodziny”, przyjęcie takiego nazwiska było decyzją trzech braci, zmiana nazwisk była wynikiem polityki estonizacji. Także jego brat Edgar Manfred był sportowcem – lekkoatletą i zawodnikiem bandy.

[2] Raimo Pullat, Od Wersalu do Westerplatte. Stosunki estońsko-polskie w okresie międzywojennym, Kraków 2003, 277

[3] Pullat, 277.

[4] Janusz Kusociński, Od palanta do Olimpiady. Moje wspomnienia sportowe, Wyd. Miles 2020. Wydanie oryginalne: Mazowiecka Spółka Wydawnicza, 1933., 36-37.

[5] Kusociński, 61.

[6] Kusociński, 37.

[7] Kusociński, 78.

[8] Kusociński, 75.

[9] Kusociński, 250.

[10] Kusociński, 259.

[11] Kusociński, 80.

[12] Kusociński, 320.

[13] Ingrid Hirve o swoim ojcu podczas prezentacji książki o Aleksandrze Kolmpere. Rozmawia Tarmo Tiisler. 1996 r. ASDAT-2882.3, arhiiv.err.ee/vaata/sport-sport-ingrid-hirve-aleksander-kolmperest.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj