Home / Kultura / Noc świętojańska w Europie
Noc świętojańska

Noc świętojańska w Europie

Noc świętojańska była niegdyś jednym z największych pogańskich świąt. Przeprowadzane w tę magiczną noc obrzędy miały przynieść świętującym zdrowie, urodzaj, a także miłość. Obchody najkrótszej nocy w roku nie były jednak typowe tylko dla ludów zamieszkujących terytorium Polski, ale praktycznie dla całej Europy – szczególnie dla mieszkańców krajów Skandynawskich i nadbałtyckich, gdzie święto to w dalszym ciągu odgrywa znaczącą rolę.

W Polsce święto to jest coraz mniej hucznie obchodzone – poza północnymi rejonami naszego kraju, gdzie w dalszym ciągu żywa jest tradycja rozpalania w tę noc ognisk oraz plecenia wianków i puszczania ich na wodzie. Niemal każde dziecko zna legendę o paproci, którą w tę magiczną noc może odnaleźć tylko osoba o czystym sercu i duszy. Obecnie jednak Noc Świętojańska kojarzona jest bardziej jako zabobon, podobny do przesądów związanych z piątkiem trzynastego, niż z wieczorem pełnym magii, mającym zapewnić szczęście i dostatek. Jednak są jeszcze w Europie takie miejsca, w których nie dość, że praktykuje się starodawne obyczaje, to na dodatek wieczór przesilenia letniego jest jednym z najważniejszych świąt w roku.

Łotewska uczta

W niektórych nadbałtyckich krajach dzień przesilenia letniego jest świętem wolnym od pracy. Tak jest na Łotwie, gdzie Noc Świętojańska jest ogromnym wydarzeniem obchodzonym przez niemal wszystkich Łotyszy. Tradycją są uczty, podczas których stoły uginają się od serów, ryb i piwa. Samochody w ten dzień przyozdabiane są gałązkami z liśćmi dębu. Bardzo ważnym elementem obchodów jest palenie ognisk. Zgodnie z tradycją są one rozpalane w trakcie biesiad i zadaniem uczestników jest utrzymanie ognia przez całą noc, co ma przynieść szczęście na cały rok. Wokół palenisk odbywają się świąteczne tańce i śpiewy.

Estoński ogień

Ogień odgrywa znaczącą rolę w czasie celebrowanie najkrótszej nocy w roku w innym nadbałtyckim kraju – w Estonii. Według wierzeń pogańskich, które nadal są w pewnym stopniu kultywowane w tym rejonie, ogień odstrasza demony i złe duchy. Im większy, tym prawdopodobieństwo przegonienia demonów jest większe. Dlatego też poza ogniskami, które są palone w czasie tej magicznej nocy, w niektórych rejonach kraju w ogniu stają nawet stare łodzie rybackie. Podobnie jak na Łotwie, 23 i 24 czerwca to doskonała okazja do rodzinnych spotkań i świętowania razem z przyjaciółmi przy suto zastawionych stołach. Co ciekawe Estonia w te dni świętuje również Dzień Zwycięstwa, co sprawia, że jest to jedna z najważniejszych przerw od pracy w kalendarzu każdego Estończyka.

Szwedzka zabawa

Poza krajami nadbałtyckimi bardzo hucznie przesilenie letnie obchodzone jest w krajach Skandynawskich. W tym rejonie świata ta wyjątkowo noc jest bardzo jasna. W rejonach północnych pojawia się nawet zjawisko białych nocy. Być może dlatego w Szwecji „Midsommar” to jeden z najważniejszych dni w roku – dla wielu Szwedów ważniejszy nawet od Bożego Narodzenia. „Midsommar” obchodzony jest w weekend poprzedzający dzień przesilenia letniego, przez co Szwedzi mają dwa dni na świętowanie tej magicznej nocy. W sobotę szwedzkie miasta pustoszeją – wszyscy wyjeżdżają na wieś, pola kempingowe i przystanie jachtowe. W centralnym punkcie biesiady, wśród suto zastawionych warzywami, owocami i rybami stołów, stawiane jest drzewko majowe, wokół którego wieczorem tańczą i śpiewają biesiadnicy. Zabawa trwa do wczesnych godzin porannych. Wygląda jednak ona trochę inaczej niż przed wiekami, gdy panny zbierały bukiety kwiatów i układały je sobie pod poduszką. Według wierzeń tej nocy śnił im się kawaler, który miał zostać ich mężem. Podobnie sprawa wygląda ze zbieraniem do flakonu porannej rosy, która noszona ze sobą przez cały rok miała zapewnić zdrowie. Niemniej odejście od tych obrzędów wcale nie umniejsza wagi tego święta. Jak bardzo ważne jest ono dla Szwedów może świadczyć fakt, że od wielu lat w swoich sklepach na całym świecie – w tym i polskich – obchodzi je IKEA, która stara się zaznajomić swoich klientów z obrzędami „Midsommar”.

 

Jak widać więc, nie wszędzie pogańskie święta poszły w zapomnienie. Są miejsca, gdzie pewne tradycje sięgające wielu wieków są w dalszym ciągu kultywowane, choć trochę na inny sposób.

About Grzegorz Pacuła