Home / Blog / Pytania o estoński humor

Pytania o estoński humor

Ostatnie tygodnie przyniosły dwa, delikatnie mówiąc, niefortunne wydarzenia w Estonii. Najpierw na stronie firmy GasTerm pojawiła się reklama ogrzewania gazowego wykorzystująca zdjęcie obozu w Auschwitz. Następnie w tygodniku Eesti Ekspress pojawiła się reklama promująca tabletki odchudzające a użyte w niej zdjęcie przedstawiało więźnia obozu w Buchenwaldzie. Wg redaktorów gazety miał to być żart wyśmiewający firmę gazową…

Zarówno po pierwszym, jak i po drugim wydarzeniu pojawiły się krytyczne listy oraz pytania o te wydarzenia tak od czytelników, jak i mediów.

Trudno takie wydarzenia tłumaczyć. Najlepiej, żeby nigdy się nie powtórzyły. Estończycy doskonale wiedzą, jak bolesna była wojna i wszystkie wydarzenia, które sprowadziła na Europę.

Kwestia, którą podchwyciły niektóre media to tłumaczenia redaktorów wspomnianego wyżej tygodnika. Kwestia estońskiego poczucia humoru. Rzeczywiście jest ono czarne, sarkastyczne, czasem wręcz okrutne. Gdyby redaktorzy ironizowali w ten sposób w każdej innej kwestii, żart byłby zrozumiany i zaakceptowany. Niestety tym razem poszli o krok za daleko.

About Kazimierz Popławski

Twórca i redaktor naczelny portali Eesti.pl i PrzegladBaltycki.pl.

  • Vojo

    Zastanawia mnie tylko dlaczego tak często firmy reklamowe sięgają po takie motywy. Dobry przykład u nas to ostatnia akcja heyah.

    • Żoło

      Trochę dystansu. Estończycy mają osobliwe poczucie humoru.
      Wystarczy wpisać w You Tube: Tujurikkuja Eesti otsib neo-natsi.Myślę, że ten typ tak ma.