Home / Blog / Plagiaty

Plagiaty

Ochrona własności intelektualnej nie stoi w Polsce na najwyższym poziomie. Wiele dziedzin nie jest jeszcze dobrze regulowanych, w innych jest właściwie przyzwolenie społeczne na podkradanie i publikowanie pod własnym nazwiskiem nieswoich treści.

Co jakiś czas przeszukuję sieć w celu wyłowienia chociaż części treści bezprawnie skopiowanych z Eesti.pl. Może nie jest to największy problem, ale mogę wymienić kilka powodów, dla których należy o to dbać. Treści trafiają w bardzo różne miejsca, często mają nawet fragmenty graficzne strony, a użytkownicy często nie są w stanie stwierdzić różnicy. Może to wpływać na pogorszenie wizerunku strony. Sam fakt podbierania przez takie treści części czytelników jest oczywistością.

Kto najczęściej kradnie? Zwykle są to szkoły – od podstawówek, przez gimnazja, po licea. Są to gazetki szkolne, ale i inne publikacje. Inna grupa najczęściej kradnących to instytucje państwowe. Podejrzewam, że wynika to z braku przeszkolenia pracowników pod kątem prawa własności intelektualnej. Dalej plasują się strony prywatne, serwisy turystyczne i in.

Często zdarza się również, że podane jest źródło, jednak sposób ich zastsowania powoduje, że taka publikacja to nic innego niż plagiat. Teksty kopiowane są w całości, bądź w dużych częściach – bez cytowania, czy parafrazowania. W takim przypadku dopisek „źródło” nie ma żadnej wartości.

I na koniec pozytyw. Są różne sposoby mierzenia popularności stron internetowych. Jedną z takich miar może być liczba plagiatów, które powstały przy wykorzystaniu treści. Traktując temat z przymrużeniem oka można powiedzieć, że strona jest coraz popularniejsza, bo coraz częściej trafiam na plagiaty.

Mam nadzieję, że świadomość użytkowników Internetu będzie rosła i plagiaty coraz rzadziej będą się zdarzały, a popularność będę mierzył jedynie przypisami prowadzącymi do mojej strony.

About Kazimierz Popławski

Twórca i redaktor naczelny portali Eesti.pl i PrzegladBaltycki.pl.