Home / Kultura / Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera

Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera

W marcu br. ukazała się książka Tomasza Teluka pt. „Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera”. Publikacja jest dosyć oryginalna, bo na rynku jest stosunkowo niewiele tytułów dotyczących naszych północno-wschodnich sąsiadów, które nie dotyczą kwestii stricte historycznych.

Książka jest w zasadzie zbiorem artykułów-sprawozdań z wyjazdów na Białoruś, Litwę, Łotwę i do Estonii. Pierwszy tekst pochodzi z 1997 roku, a ostatni z 2013 roku. Ze względu no, że do książki trafiły teksty w oryginale, bez korekty prognoz, które się nie sprawdziły i wydarzeń, które z czasem zostały ocenione inaczej, jest to w zasadzie zbiór dokumentów źródłowych.

Artykuły są zapisem osobistych spostrzeżeń autora, ale doskonale pokazują zmiany we wspomnianych krajach. W pewnym sensie teksty są również lustrem dla nas – pokazują, co nas najbardziej interesowało w Wilnie, Rydze, czy Tallinie 10 czy 15 lat temu. Dziś zachwycamy się nowoczesnością Estonii, interesujemy się kwestiami energetycznymi w przypadku Litwy i obserwujemy polityczne zmiany na Łotwie. Kiedyś był to proces integracji z UE, prywatyzacja, wysoka inflacja itd.

Chociaż w tytule pojawia się słowo reporter, to książka jest zapisem bardzo subiektywnych spostrzeżeń i opinii. Najstarsze artykuły są najbardziej obiektywne, chociaż czasem są prostym zapisem faktów. Nowsze niestety wnoszą wiele opinii, które nie tylko trudno nazwać reportażem, ale wręcz opierają się na pewnych stereotypach i mogłyby godzić w uczucia niektórych grup w opisywanych krajach. Nowsze teksty dają wręcz wrażenie rozczarowania autora Łotwą i Dyneburgiem, miastem, które jest „osią” książki.

Wiele z artykułów dotyczy sytuacji ekonomicznej i społecznej, ale jak na tak ważkie tematy nie zawsze zostały opisane wystarczająco dogłębnie, czasem wręcz wkrada się doza naiwności albo przesady.

Ze względu na to, że jest to zbiór artykułów bez ich korekty (także niestety pod względem poprawności językowej), część z fragmentów powtarza się w dwóch-trzech tekstach. Autor niestety nie uniknął podstawowych błędów, które niezwykle często towarzyszą publikacjom o republikach nadbałtyckich, a więc niepoprawnej pisowni nazw i nazwisk, wrzucenia Estończyków do grupy Bałtów, stronniczości w kwestiach relacji polsko-litewskich.

Podsumowując. Książka dobra dla osób poszukujących tekstów opisujących rzeczywistość ostatnich 15 lat w republikach nadbałtyckich i Białorusi nie z perspektywy czasu, ale tak jak wyglądała ona w danym momencie. Tytułu nie polecam natomiast osobom, które poszukują obiektywnych opisów rzeczywistości (szczególnie ostatnich lat) oraz głębszych analiz sytuacji społecznej, gospodarczej i politycznej we wspomnianych krajach.

W marcu br. ukazała się książka Tomasza Teluka pt. „Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera”. Publikacja jest dosyć oryginalna, bo na rynku jest stosunkowo niewiele tytułów dotyczących naszych północno-wschodnich sąsiadów, które nie dotyczą kwestii stricte historycznych. Książka jest w zasadzie zbiorem artykułów-sprawozdań z wyjazdów na Białoruś, Litwę, Łotwę i do Estonii. Pierwszy tekst pochodzi z 1997 roku, a ostatni z 2013 roku. Ze względu no, że do książki trafiły teksty w oryginale, bez korekty prognoz, które się nie sprawdziły i wydarzeń, które z czasem zostały ocenione inaczej, jest to w zasadzie zbiór dokumentów źródłowych. Artykuły są zapisem osobistych spostrzeżeń autora, ale doskonale…

Review Overview

Tomasz Teluk, Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera

Ocena

Summary : Książka dobra dla osób poszukujących tekstów opisujących rzeczywistość ostatnich 15 lat w republikach nadbałtyckich i Białorusi nie z perspektywy czasu, ale tak jak wyglądała ona w danym momencie. Tytułu nie polecam natomiast osobom, które poszukują obiektywnych opisów rzeczywistości (szczególnie ostatnich lat) oraz głębszych analiz sytuacji społecznej, gospodarczej i politycznej we wspomnianych krajach.

User Rating: 0.4 ( 1 votes)

About Kazimierz Popławski

Twórca i redaktor naczelny portali Eesti.pl i PrzegladBaltycki.pl.